15.09 2013
Dział: Jak było dziś na rybach?

Marudne ryby w deszczu

Cel:

Szczupaki na spinning i płocie na delikatne zestawy.

Sprzęt:

Okuma Black Rock 5-25 CW. Świetny kijek. Ciężar wyrzutowy mocno zawyżony i śmiało można tym kijkiem bawić się nawet z małymi okoniami, a i przyzwoitego szczupaka, można wyholować bez problemu. Jeden z moich ulubionych kijków.

Przypięty do niego był młynek Dragon Destiny. Fajny, spory, uniwersalny i przede wszystkim niedrogi kołowrotek, spisujący się w tym sezonie wyśmienicie.

Mistral Olimpic 10-30 2,45 m nowy kijek Janka, który już został ochrzczony na kilku okoniach i szczupakach. Pracuje świetnie!

Podpięty pod niego był Pflueger President z nawiniętą plecionką Sufix. Świetny zestaw!

Do tego dwa baty Konger Arcus 5m.

Przynęta/Zanęta:

Sotf4Play 13 cm uzbrojony lekko <Jak prowadzić?FILM>, Real Eel, Cannibal, Kopyto Relax, obrotówki HRT, Twistery Trapera, Mann’s 3 Predator.

Pogoda:

Delikatna mrzawka towarzyszyła nam całą podróż, czasem zamieniając się w mocniejszy deszczyk. Wiatr lekki, bardzo zmienny. Zachmurzenie całkowite. Ciśnienie w normie od kilku dni. Mimo jesiennej pogody dosyć ciepło – idealna pogoda na drapieżniki.

Brania:

Okoń:

Praktycznie nie próbowaliśmy łowić okoni. W dwóch miejscach gdzie zazwyczaj kręcą się pasiaki, zamieniliśmy duże gumy na obrotówki i udało złowić się dwa średniej wielkości okonie.

Szczupak:

Brań niewiele. Zazwyczaj kiedy złowi się szczupaka, z wielkim twisterem, połkniętym absolutnie całkowicie, to znak, że brania będą agresywne. Niestety, to była zmyłka.

Biała ryba:

Brań było sporo, udało się złowić dwie ładne płocie i masę mniejszych ryb. Łowienie z marszu nie jest proste nawet z dobrą zanętą, ale mimo wszystko coś się działo.

Wyniki:

Pierwszy szczupak Janka – i jedyny wyholowany – połknął wielkiego twistera, tak głęboko jak tylko był w stanie. Niestety było to pierwsze i ostatnie agresywne branie tego dnia. Później duże gumy były nadcinane przez zęby niedużych szczupaków, podczas brań nie do zacięcia, lub wyciągaliśmy przynęty z obciętymi już ogonami. 

Płocie brały średnio, nie pojawiła się żadna większa ławica. Dwie przyjemne płocie zameldowały się na zestawie Janka, niestety w tak odległym czasie od siebie, że stało się pewne, że to nie ławica, a pojedyncze grubsze ryby kręcą się po łowisku.

Na zestaw z martwą ukleją połakomił się prawdopodobnie przyjemny już okoń, niestety w chwili kiedy miałem zacinać spławik wyskoczył na powierzchnię. Na uklei nie było śladów po zębach.

Wyciągnięte lekcje:

Szczupak Janka to jego pierwsza ryba na nowe przynęty. Warto testować nowości i zabierać nad wodę odrobinę więcej sprzętu, niż wydawałoby się potrzebne. Nowa, duża guma, skusiła do agresywnego brania szczupaka, a później jej ogon został w pysku kolejnego Esox’a. 

 

Poprzednie:

Gdzie te szczupaki?

Okonie w deszczu

Legenda:

Najsłabiej

Najlepiej

 

Najnowsze od

Skomentuj
strony internetowe Rybnik

Dołącz do nas